Wady

Zasady diety South Beach, na pierwszy rzut oka, mogą wydawać  się dość przystępne. Bo i efekty są zadowalające (gwarantowany spadek masy ciała do 8 kilogramów w pierwszym miesiącu stosowania kuracji), nie trzeba liczyć kalorii, ani głodzić się. Chciałoby się powiedzieć, że jest to idealny sposób na odchudzanie. A jednak istnieją wady diety South Beach. Nagłe ograniczenie spożywania węglowodanów może przyczynić się do zaburzenia równowagi węglowodanowej w organizmie. Skutkuje to przede wszystkim osłabieniem, zmęczeniem, czy gorszym samopoczuciem. W rzadkich przypadkach może dojść do stanów depresyjnych. Pomimo, że rzeczywiście nie towarzyszy nam uczucie głodu,  może pojawić się osłabienie. Poprzednio organizm był przyzwyczajony, że energię otrzymuje szybko i w dużych ilościach. Miało na to wpływ spożywanie słodyczy, białego pieczywa oraz innych produktów o wysokim indeksie glikemicznym, ulegającym szybkiemu strawieniu.

Największe problemy mogą wystąpić w pierwszej fazie diety, w której przez 14 dni spożywa się niemal wyłącznie warzywa i chude mięso i całkowicie rezygnuje z nabiału, chleba i ziemniaków oraz herbaty i kawy. Z uwagi na fakt, że założenia kuracji Agatstona wykluczają spożywanie nabiału, wadą diety South Beach jest obniżenie poziomu wapnia. A niedobory tego pierwiastka mogą spowodować pojawienie się problemów o charakterze neurologicznym oraz odwapnienie kości i, co za tym idzie, zwiększenie ich podatności na złamania. Wydawać się może, że dwa tygodnie to niedługo, jednak już  nawet taki okres czasu może spowodować straty w organizmie.

Druga faza trwa tyle, ile potrzebujemy aby osiągnąć wymarzoną przez nas wagę. Powoli włączamy produkty o większej zawartości cukrów, takie jak płatki, owoce i ciemne pieczywo. Dieta South Beach przyspiesza przemianę materii, powodując zmniejszenie zapotrzebowania na kalorie. Przez specyfikę kuracji krew zmienia swój odczyn na kwasowy, zmniejsza się uczucie głodu, jednak według niektórych specjalistów zmiany te mogą być powodem miażdżycy i udarów mózgu.

Czynnikiem zniechęcającym do stosowania diety jest także zalecenie kontynuowania kuracji przez całe życie. Przerwanie kuracji, nawet w trzeciej fazie, może skutkować efektem jo-jo, czyli jeszcze większym przybraniem na wadze. Wyjściem z sytuacji może być powrót do pierwszej (najbardziej rygorystycznej) fazy diety lub przejście na inną dietę. Trzeba jednak wiedzieć, że nie zawsze takie rozwiązanie jest możliwe. Trzeci etap trwa w praktyce tyle, ile chcemy. Spożywamy większość produktów o indeksie glikemicznym poniżej 60. Pozostawanie w trzeciej fazie diety South Beach dłużej niż około rok może prowadzić do poważnych schorzeń serca oraz zakrzepicy. Moczopędność diety zmienia także funkcjonowanie nerek. Obowiązkowe jest rzucenie palenia, dodatkowo należy uzupełniać witaminy – szczególnie A, D, C i B, oraz pierwiastki – potas, którego niedobory powodują moczopęd, i żelazo, które jest kluczowe  ze względu na udział w tworzeniu hemoglobiny. Trzeba koniecznie wypić dwa litry wody dziennie.

Stosowanie diety South Beach dodatkowo komplikuje także mała dostępność niektórych produktów niezbędnych do przygotowania konkretnego dania. Co prawda jest możliwość wykorzystania składników zastępczych, ale nie we wszystkich przypadkach.

Warto również podkreślić, że dieta South Beach nie jest kuracją, z której mogą skorzystać wszyscy. Istnieje wiele przeciwwskazań, a wśród nich: obniżony poziom cukru we krwi, cukrzyca, wysoki poziom cholesterolu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *