Czy dieta South Beach jest zdrowa?

Dieta South Beach nie jest zarówno dietą niskowęglowodanową, jak i też niskotłuszczową. Stosując ją uczymy się natomiast, jak oprzeć odżywianie na właściwych tłuszczach i węglowodanach, które umownie nazywamy dobrymi i jak, bez stresującego wyrzeczenia, obchodzić się bez złych. W efekcie żyjemy zdrowiej i jednocześnie pozbywamy się zbędnych kilogramów. Za niewątpliwy atut tej diety możemy uznać to, że zakłada ona długoterminowy plan działania. Im dłużej stosujemy się do zasad kuracji, tym bardziej zwiększają się nasze szanse na wykorzenienie złych przyzwyczajeń żywieniowych i nauczenie się dokonywania racjonalnych, a co za tym idzie zdrowych wyborów. Najlepsze, co możemy wynieść z diety South Beach, to spożywanie produktów zawierających dobre węglowodany oraz korzystne tłuszcze. Przyczynia się to nie tylko do obniżenia masy ciała, ale również wpływa na poprawę kondycji układu krążenia.

Podczas redukcji wagi organizm będzie się uczył odmiennie reagować na różne potrawy. Dokona się jeszcze jedna, bardzo istotna rzecz – zmiana składu chemicznego krwi, która przyniesie długofalowe korzyści układowi sercowo-naczyniowemu. Polepszą się także parametry, zazwyczaj dobrze znane kardiologom i chorym na serce. Dzięki tej fundamentalnej zmianie znacznie zwiększają się szanse długiego i zdrowego życia, czyli mimo starzenia się, można pozostać zdrowym i sprawnym.

W naszym organizmie dokonają się zmiany wewnętrzne, które trudno dostrzec. Poprawi się sposób reagowania na pokarmy, które powodowały nadwagę. Można to porównać, do czegoś w rodzaju wewnętrznego wyłącznika, który kiedyś został włączony, a teraz dzięki modyfikacji diety, udało się go wyłączyć. Łaknienie rządzące dotychczas naszymi nawykami żywieniowymi zostało wyeliminowane i nie powróci, dopóki zasady diety będą przestrzegane. Utrata nadwagi nie będzie następstwem zmniejszenia ilości spożywanej żywności. Spowoduje ją ograniczenie jedzenia pokarmów wywołujących te niedobre pragnienia, czyli produktów, które umożliwiają organizmowi odkładanie zapasów tłuszczu.

Nieco zastrzeżeń budzi stosowanie pierwszej fazy diety, w której spożywa się jedynie chude mięsa, tłuszcze roślinne oraz niektóre warzywa. Taki sposób odżywiania może powodować zaburzenie równowagi pomiędzy poszczególnymi składnikami odżywczymi w diecie – udział węglowodanów jest niewielki, natomiast udział białka i tłuszczu wzrasta znacznie ponad normę. Zasady odżywiania propagowane przez Instytut Żywności i Żywienia) zakładają w racjonalnym odchudzaniu udział poszczególnych składników diety na innym poziomie – przeważają wtedy węglowodany (udział na poziomie 55% energii), na drugim miejscu pojawią się tłuszcze (z udziałem od 20 do 25% ) oraz białko na poziomie 20%.

Tego rodzaju odwrócenie proporcji w diecie może być dość niebezpieczne, a nawet szkodliwe dla osób ze schorzeniami nerek ponieważ duża ilość białka w diecie jest dla nich toksyczna. Źle mogą znosić pierwszą fazę diety także chorzy na cukrzycę, gdyż może u nich dojść do hipoglikemii, czyli nagłego spadku stężenia cukru we krwi, ze względu na znikomy udział węglowodanów w diecie. Osoby zdrowe ze skłonnościami do hipoglikemii mogą również czuć się osłabione, śpiące i rozdrażnione, zwłaszcza w czasie trwania pierwszej fazy diety. Kolejnym zastrzeżeniem do stosowania pierwszej fazy kuracji jest brak produktów mlecznych. które w polskiej diecie są głównym źródłem wapnia. Brak tego makroelementu w menu jest szczególnie groźny dla osób młodych, zwłaszcza nastolatków, u których trwają procesy kościotworzenia oraz dla osób cierpiących na osteopenię lub osteoporozę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *